BLOG » Artykuł

Wielu malarzy za swego życia nie doczekało się uznania, zyskując prawdziwą sławę dopiero po śmierci. Taki los spotkał najbardziej znanego, gruzińskiego malarza Niko Pirosmani (Pirosmaniszwili). Ten samouk, porównywany do słynnego Henri Rousseau zwanego Celnikiem urodził się w 1862 r. w Kachetii, najbardziej znanym winiarskim regionie Gruzji. Jego rodzice żyli na wsi, posiadając małe gospodarstwo. Po śmierci ojca dziesięcioletniego Niko wzięła na wychowanie starsza siostra. Wraz z jej rodziną zamieszkał w Tbilisi. Kiedy siostra umarła w epidemii cholery, jej mąż oddał Niko na służbę do kupieckiej rodziny. Tam chłopiec nauczył się czytać i pisać po gruzińsku i rosyjsku. W wolnych chwilach  zaczął malować i ściany jego pokoju pokrywały się fantazyjnymi malowidłami. 
 
Przez kilka lat Pirosmani pracował jako konduktor na kolei. Potem otworzył wraz ze wspólnikiem mleczarnię w Tbilisi. Po jej bankructwie został bezdomny. Utrzymywał się z dorywczych prac, głównie malowania szyldów dla restauracji i wyszynków. Malował również na ścianach scenki rodzajowe, martwe natury, pejzaże.  Właściciele lokalów płacili jemu jedzeniem, dzbankiem wina, czasem udostępniając jemu kąt do spania. Swoje obrazy  często malował na czarnej ceracie, tworzącej specyficzne tło obrazu, czasami na płótnie. Obrazy te powstawały w prymitywnym, a jednocześnie barwnym, kolorowym stylu. Ich główną tematyką były rzeczy, które obserwował dookoła siebie - gruzińskie uczty, krajobrazy, postacie, zwierzęta. W kręgach tbiliskiej bohemy, traktowano go bardziej jako rzemieślnika niż artystę.
 
Twórczość Niko Pirosmani zbiegła się z europejską modą na prymitywizm, która pojawiła się na przełomie XIX/XX w.. Choć on sam nie zdawał sobie z tego sprawy. Latem 1912 r. jego twórczość zauważyli bracia Ilja i Kiriłł Zdaniewicz. Najbardziej znani wtedy przedstawiciele zakaukaskiej awangardy artystycznej, będący wówczas pod wpływami idei futuryzmu. Obrazy Pirosmani zachwyciły braci. Ilja Zdaniewicz cztery z nich umieścił na futurystycznej wystawie "Мишень" ("Cel") w Moskwie. Futuryści chcieli udowodnić, że ich sztuka nie jest udziwniona, co zarzucali im oponenci, ale wywodzi się z ludowych korzeni. Malarstwo Pirosmaniego nadawało się do tego idealnie. 
 
W 1916 r. w tbiliskiej pracowni Kiriłła Zdaniewicza odbyła się jednodniowa wystawa prac Pirosmani. Uzyskał on dzięki temu pewien rozgłos, ale nie polepszyła się jego sytuacja materialna. Po wybuchu I Wojny Światowej w Imperium Rosyjskim wprowadzono bardzo poważne ograniczenia w sprzedaży alkoholu co silnie odbiło się na dochodach restauracji. Pogorszyło to los Pirosmani, dla którego malowanie dla nich szyldów było głównym źródłem zarobków. W 1918 r. malarz umarł w nędzy, trapiony głodem i chorobami.
 
Prawdziwa sława Pirosmani zaczęła narastać dopiero po jego śmierci. Dziś jego prace, będące jednymi z symboli Gruzji, widzą wszyscy odwiedzający Gruzję. Reprodukcje jego obrazów zdobią restauracjei winiarnie. Umieszczane są również w przewodnikach, albumach, książkach o Gruzji, na pamiątkach. Portret Niko Pirosmani widnieje nawet na gruzińskich banknotach.