BLOG » Artykuł

Nowy Orlean to największe miasto stanu Luizjana, położone nad rzeką Mississippi. Słynie przede wszystkim z unikalnej mieszanki kultur i narodowości, którą można w nim zaobserwować już na pierwszy rzut oka. Wystarczy spacer po słynnej Dzielnicy Francuskiej, żeby przekonać się, że taką różnorodnością nie może pochwalić się żadne inne miasto USA. Znajdziemy tu włoskie sklepiki sprzedające świeże produkty, restauracje sprzedające “soul food” oraz charakterystyczną dla południowych stanów architekturę. Na ulicach rozbrzmiewają różne języki. Atmosferą bardziej niż amerykańskie metropolie, Nowy Orlean przypomina miasta Karaibów.

Laissez les bon temps rouler! Niech trwają dobre czasy! Tak brzmi radosne motto Nowego Orleanu. W mieście nie brakuje rozrywek. Na każdym rogu rozbrzmiewa tutaj muzyka, a bary są zawsze otwarte do ostatniego klienta. Miasto słynie również ze swoich festiwali.

Co składa się na wyjątkową kulturę Nowego Orleanu i sprawia, że nikt nie potrafi cieszyć się życiem tak, jak jego mieszkańcy?

Czas na karnawał!

Odbywające się co roku w Nowym Orleanie Mardi Gras, to jeden z najpopularniejszych festiwali karnawałowych na świecie. Choć sama nazwa odnosi się do ostatniego dnia przed Wielkim Postem, obchody zaczynają się już w styczniu. Całe miasto skupia się na radosnym świętowaniu. Weekend przed Tłustym Czwartkiem to czas, kiedy przez miasto przetaczaja się kolorowe parady. Na ulicach można zobaczyć ogromne platformy inspirowane najróżniejszymi postaciami, filmami, książkami i tradycjami, mnóstwo kostiumów i tłum mieszkańców, który co roku udowadnia całemu światu, że nikt tak jak oni nie czuje ducha karnawału. Zabawa trwa nie tylko na ulicy. Za zamkniętymi drzwiami odbywają się wystawne bale karnawałowe. Aby wziąć udział w większości z nich trzeba otrzymać zaproszenie, ale część imprez jest otwarta dla każdego. Największym i najbardziej wystawnym przyjęciem jest Bal Króla (Bal de Roi), który odbywa się 6 stycznia i tym samym otwiera okres Mardi Gras. Jego historia sięga czasów, kiedy Luizjana była kolonią francuską. Najważniejszym wydarzeniem wieczoru było wtedy krojenie Tortu Króla, w którym ukryte jest ziarnko fasoli. Dawniej, zgodnie z tradycją, osoba która znalazła je w swoim kawałku ciasta miała za zadanie zorganizowanie kolejnego przyjęcia.

Muzyczna uczta

To właśnie w Nowym Orleanie swój początek miał jazz, dziś znany i ceniony na całym świecie. Tradycyjny jazz, znany również jako Dixieland, powstał na początku 20 wieku i wywodzi się z zamieszkujących Nowy Orlean społeczności afro-amerykańskich. Gatunek ten czerpał inspirację z bluesa, ragtime’u i improwizacji amerykańskich “marching bands”. To właśnie z Nowego Orleanu pochodził jeden z najważniejszych muzyków w historii jazzu - Louis Armstrong. Z miasta wywodzą się również gwiazdy takie jak Terence Blanchard czy Trombone Shorty. Jazz nieprzerwanie króluje w Nowym Orleanie do dzisiaj. Do najlepszych miejsc grających ten gatunek muzyczny zalicza się między innymi otwartą w 1918 roku restaurację Arnaud’s New Orleans i znacznie młodszy bar The Spotted Cat. Ci, którzy chcą nie tylko zanurzyć się w dźwiękach muzyki jazzowej, ale też poznać jej historię, mogą udać się do New Orleans Jazz Museum, w którym można zobaczyć między innymi ogromną kolekcję instrumentów, płyt z muzyką i nut.
Oprócz jazzu, z miastem silnie związane są też gatunki muzyczne takie jak blues, który narodził się w delcie rzeki Mississippi, R&B, wywodzące się ze społeczności kreolskiej zydeco i nowoorleański rodzaj hip hopu - bounce.

Raj dla podniebienia

Wyprawy do Nowego Orleanu nie pożałuje żaden smakosz. Po intensywnej, karnawałowej zabawie lub nocy spędzonej w klubie jazzowym, koniecznie trzeba się posilić. Możliwości jest wiele. O tym, jak różnorodna jest kultura Nowego Orleanu świadczy bogata oferta kulinarna miasta. Wpływy z różnych części świata, przede wszystkim Karaibów sprawiły, że może się ono pochwalić jedną z najbardziej rozpoznawalnych i unikalnych kuchni USA. Najpopularniejszą potrawą jest gumbo  - pikantny gulasz, w którego skład wchodzą między innymi owoce morza, kurczak, okra i inne warzywa. Zwiedzając miasta koniecznie należy zrobić sobie również krótką przerwę na słynną kanapkę po’boy, składającą się z przypominającego francuską bagietkę pieczywa i dodatków - najczęściej pieczonych krewetek i ostryg z dodatkiem pikantnej kiełbasy, ale też szarpanej wołowiny i warzyw. Na deser warto wybrać beignets, czyli lokalny rodzaj pączków posypanych cukrem pudrem. Wieczorem czas na tradycyjny nowoorleański koktajl - Sazerac, czyli mieszankę whiskey, likieru Peychaud’s, cukru i absyntu.

Zaskakujące tradycje

Mieszkańcy Nowego Orleanu z pokolenia na pokolenie kultywują różne zwyczaje i tradycje. Jedną z nich jest szczególny sposób, w jaki obchodzi się tu urodziny. Solenizant prosi przyjaciela o to, aby przypiął do klapy jego marynarki banknot jednodolarowy. Jest to sygnał dla innych spotkanych tego dnia osób, które przypinają obok kolejne banknoty. Na koniec dnia pieniądze te są najczęściej wydawane na urodzinowe drinki. Odwiedzając miasto można również spotkać się ze zwyczajem nazywanym Lagniappe - sprzedawcy często dają swoim klientom mały prezent. Jeżeli kupimy dwanaście pączków, w pudełku możemy znaleźć trzynasty. Często możemy spodziewać się też darmowej kawy, jeżeli w cukierni zamówimy ciasto.

Nowy Orlean przez długi czas był portem, miejscem spotkań przedstawicieli różnych kultur. Na długo przed tym, jak stał się częścią USA był miastem francuskim i hiszpańskim. Potem zaczęli ściągać do niego nie tylko mieszkańcy innych zakątków USA, ale też imigranci z Irlandii, Niemiec Włoch, Haiti i Kuby. Ta niezwykła mieszanka kultur sprawiła, że Nowy Orlean to miasto o niezwykłym klimacie, który warto poczuć na własnej skórze.