BLOG » Artykuł

Kuchnia danego kraju mówi więcej o jego zwyczajach i kulturze niż jakakolwiek książka. Pikantna hinduska kuchnia zyskała wielu zwolenników, a włoskie pizze i makarony od dawna goszczą również na naszych stołach. Istnieją jednak potrawy uznawane za prawdziwe rarytasy i jednocześnie budzące w turystach silne, nie zawsze pozytywne emocje.
Czy odważysz się skosztować tych tradycyjnych dań?

Haggis
Szkocki specjał, w skład którego wchodzą zmielone owcze podroby: serce, wątroba i płuca. Szkoci dodają do nich cebulę, mąkę owsianą i przyprawy, po czym wypełniają tą masą owczy żołądek i gotują przez kilka godzin. O ile samo danie wygląda dość odpychająco, o tyle jego smak może przypaść do gustu. Co ciekawe, w Szkocji jest tak popularne, ze można kupić je nawet w supermarkecie!
Hákarl Tradycyjna islandzka potrawa, która stanowi prawdziwe wyzwanie dla zmysłu powonienia i smaku. Islandczycy fermentują mięso rekina żarłacza, po czym suszą je przez kilka miesięcy. W tym czasie naturalne toksyny całkowicie się rozpuszczają, pozostawiając intensywny smak amoniaku i mocny, dość odrzucający zapach. O jego sile może świadczyć fakt, że przy pierwszej próbie zjedzenia tego delikatesu zalecane jest zatkanie nosa.
Smażone tarantule i cykady Dawniej stanowiły źródło białka dla ubogich kambodżańskich rodzin, a dziś są traktowane jak rarytas. Pająki smaży się na patelni z dodatkiem soli i czosnku lub obtacza w cieście i wrzuca na kilkanaście sekund do wrzącego tłuszczu. Podobnie postępuje się ze świerszczami, które jednak zachwycają delikatnym smakiem i chrupkością nawet turystów.
Najpierw jednak trzeba się przełamać i zdecydować na skosztowanie owada.
Kopi luwak Może nie jest potrawą, ale doskonale pasuje do tego zestawienia. To wyjątkowa kawa zupełnie pozbawiona goryczki, której smak, zapach i nawet konsystencja nie mają sobie równych. Pochodzi z Indonezji i kosztuje nawet 1000 euro za kilogram! W produkcji tego niezwykłego napoju najważniejsza jest cyweta – zwierzątko, które żywi się najdojrzalszymi owocami kawowca i wydala… nadtrawione nasiona kawy. Te są z kolei opłukiwane, prażone i sprzedawane koneserom czarnego napoju.

To zaledwie niewielka część tego, czego możesz spróbować w różnych miejscach świata. Przy takich specjałach nasze flaczki czy bigos nie powinny budzić grozy u cudzoziemców. Jesteśmy jednak przekonani, że wszystkiego warto spróbować lub chociaż obejrzeć. W podróż ruszamy przecież po to, przy przeżywać, doświadczać i… smakować.