BLOG » Artykuł

„Zanim zostaniesz mężczyzną najpierw musisz być mnichem” - to birmańskie przysłowie dużo mówi o tym, jak ważne miejsce w tamtejszej kulturze zajmuje buddyzm i zamieszkane przez mnichów klasztory. Dlatego każdy mężczyzna musi przebyć rytuał shinbyu, czyli wprowadzenie w świat buddyzmu. Mały mnich, czyli największa duma rodziny Wszyscy chłopcy poniżej 20 roku życia muszą wstąpić do klasztoru przynajmniej na tydzień, lecz prawie zawsze okres ten wydłuża się do kilku miesięcy. Zwykle ceremonia shinbyu odbywa się po ukończeniu przez dziecko 10 lat, ale nierzadko w klasztorach można spotkać 5- i 7-latków. Co ciekawe, dla rodziny nie jest to przykry obowiązek, a jeden z największych zaszczytów, jaki może spotkać ród. To także jedna z metod na zbliżenie się do stanu nirwany i zdobycia zasług, które zrównoważą karmę wszystkich bliskich młodego mnicha. Dlatego często rodziny, w których urodziły się same dziewczynki, adoptują dzieci płci męskiej i z dumą wysyłają je do klasztoru jako przybranych synów. Co potrafi mnich, czyli nauki w klasztorze Oprócz znaczenia religijnego, bytność w klasztorze ma także bardziej materialny wymiar. Mnisi buddyjscy stanowią niemal 1/3 inteligencji Birmy. Młody adept nauczy się pisać, czytać i liczyć, a w większych ośrodkach turystycznych przyswoi sobie również angielski. Do tego pozna najważniejsze pisma buddyjskie i sutry mające od kilkuset do kilku tysięcy lat. Kilkumiesięczny pobyt w klasztorze owocuje przez resztę jego życia. Czerwona, pomarańczowa i bordowa, czyli jaki kolor ma mnisia szata? Zaskakująca może być różnorodność barw szat mnichów w obrębie jednej szkoły nauczania. Choć w Birmie dominują odcienie czerwieni, to w sąsiadujących krajach można spotkać mnicha w pomarańczowym lub bordowym stroju. Wbrew pozorom różnice te nie wynikają z rangi pomiędzy mnichami, ale są rezultatem maksymalnego uproszczenia każdego aspektu życia. Po prostu w danym miejscu najtańszy barwnik to właśnie czerwień, pomarańcz lub bordo. Co posiada mnich, czyli życie pełne prostoty Mnisi buddyjscy mają stanowić wzór dla innych. Ich życie jest bardzo skromne, wyrzekają się bogactw i żyją z jałmużny. Na własność posiadają dosłownie kilka rzeczy: szatę w charakterystycznym kolorze, miskę do zbierania datków, wachlarz z liści palmowych, parasol i przyrządy do higieny osobistej, takie jak brzytwa do golenia twarzy i głowy. Do tradycji należy codzienny wymarsz z klasztoru o świcie, podczas którego sunący w szeregu mnisi mijają domy mieszkańców okolicznych wiosek. Ci z kolei już czekają na nich z datkami - każdy daje, co może: od garści ryżu, przez pastę do zębów, po pieniądze. Jeśli ktoś nie może nic ofiarować, pomaga np. ciągnąć wózek z datkami z powrotem do klasztoru. Zebrane w ten sposób pożywienie stanowi dla mnichów jeden z dwóch posiłków w ciągu dnia wypełnionego modlitwami i pracą. Większość mnichów uwielbia rozmawiać z turystami i chętnie pokazuje im swoje klasztory. Są bardzo otwarci na inne religie i lubią poznawać szczegóły dotyczące życia w obcych krajach. Odwiedzając Birmę na pewno natkniesz się na jednego z nich spacerującego ze spokojnym uśmiechem - nie przegap takiej okazji do poznania ich wyjątkowej kultury.