BLOG » Artykuł

Od czego najlepiej zacząć dzień będąc w Kanadzie? Od wysokiego stosu gorących pancake’ów oblanych słodkim syropem klonowym. Kanada jest największym eksporterem tego produktu – w 2016 roku kanadyjscy producenci wypuścili w świat 45 milionów kilogramów syropu klonowego. Łącznie ponad 80% syropu klonowego, który trafia na stoły na całym świecie pochodzi z Kanady, w tym najwięcej z prowincji Quebec. Aby dbać o standardy jakości syropu i promować go na świecie, w 1975 roku powstał Międzynarodowy Instytut Syropu Klonowego.

Zanim z drzewa będzie można pozyskać sok klonowy („sap”), który później będzie można przetworzyć na syrop, musi ono rosnąć przez około 40 lat. Z takiego drzewa w ciągu jednego sezonu można uzyskać 35-55 litrów soku. Aby powstał jeden litr syropu klonowego, potrzebne jest go aż 40 litrów. Wszystko zaczyna się wczesną wiosną, kiedy panujące w ciągu dnia dodatnie temperatury sprawiają, ze ciśnienie wewnątrz drzewa jest większe niż na zewnątrz, sok wypływa przez umieszczony w pniu drzewa kranik. Nocą, kiedy temperatura spada poniżej zera, zjawisko to spowalnia, aż w końcu ustaje. Rozpoczyna się na nowo dopiero następnego dnia. Proces ten trwa w sumie przez około 6 tygodni. W szczytowym momencie uzyskuje się najlepszy sok, zawierający od 2 do 5% cukru. Pod koniec traci on jednak na jakości i zawartość cukru wynosi poniżej 1%. Syrop klonowy znany jest jednak ze swojego słodkiego smaku, a ten dobrej jakości powinien zawierać w sobie minimum 66% cukru. Sok gotuje się i redukuje do momentu, kiedy zamieni się w słodki syrop. Jest to długa i mozolna praca.

Nic dziwnego, że ten uwielbiany na całym świecie przysmak doczekał się wielu podróbek. W centrum batalii prawnej znalazł się w 2011 roku McDonald’s, który w amerykańskim stanie Vermont włączył do swojego menu owsiankę z owocami i syropem klonowym (z ang. maple). Prawo stanowe zabrania jednak używania nazwy maple w przypadku produktów, które nie są w 100% czystym, oryginalnym syropem klonowym. Syrop na owsiance McDonald’s nie spełniał tego kryterium.

Syrop klonowy stał się symbolem Kanady, a liść klonu znajduje się nawet na kanadyjskiej fladze. Każdej wiosny Kanadyjczycy ściągają na farmy, na których jest produkowany, aby świętować le temp des sucres, aby zjeść tradycyjny posiłek składający się zazwyczaj z szynki, omletu, zupy z groszku, pieczonej fasoli, kiełbasy, ziemniaków, pancake’ów – wszystko to oczywiście z dodatkiem gwiazdy wieczoru. W wielu prowincjach uczniowie odwiedzają farmy, na których produkuje się syrop podczas wycieczek szkolnych, aby nauczyć się wszystkiego o tym procesie. Butelki tego specjału to popularny produkt w sklepach z pamiątkami, ale też często prezent, który przedstawicielom innych krajów przekazują Kanadyjscy dyplomaci.

Podróżując przez Kanadę warto skorzystać okazji i spróbować prawdziwego, kanadyjskiego syropu klonowego w tak wielu odsłonach, jak to możliwe. I zabrać ze sobą przynajmniej jedną butelkę jako pamiątkę.

Wybierz się na jedną z proponowanych przez nas wycieczek do Kanady